Hedonia, kraina przyjemności

Wpis

czwartek, 05 czerwca 2008

AGATA [']

Czy można mówić o przegranej kogoś kto walczył i nie poddawał się Potędze? Kto porywał się na niemożliwe?  Ona to robiła, nigdy nie przestawała, pomagaliśmy Jej wszyscy...

Znowu ból, ktoś tak młody odchodzi, być może zabierając cząstkę naszej nadziei.

***

Nastrój mam podły i czuję ból, który trudno ukoić. Ktoś mi powiedział:

- Jaką ty masz szansę? Ona miała tak wielką pomoc i już jej nie ma, ty nie masz nic...

Nie płakałam -  nad sobą?!

Znówu pomógł mi ktoś, od kogo powinnam uciekać a z kim łączy mnie przedziwna więź, która powoduje, że piszemy do siebie jednocześnie identyczne zdania w komunikatorze. W takich chwilach każdy ciepły gest jest dla mnie cenny.

Jeszcze żyję, jeszcze walczę, po cichu, w cieniu.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
hedonia
Czas publikacji:
czwartek, 05 czerwca 2008 08:55

Polecane wpisy

  • DZIWOLĄG?

    Pare dni temu, ktoś mi uświadomił, że nigdy nie jadłam gofra. Zastanowiłam się porządnie i tych nigdy nie jedzonych rzeczy uzbierało się całkiem sporo. Pomijam

  • NOC ŚWIĘTOJAŃSKA

    Coś się zaczęlo zmieniać. Co ja piszę, nie coś, ale dużo, bez mała wszystko i to na lepsze! Czyżby nastawało siedem lat tłustych? Oby. Wyraźnie zaczęło się w no

  • SKRZYDŁA ANIELSKIE

    Wyrosły mi, co nie znaczy zmiany charakteru... a jeśli, to chyba zmienia mi w bardziej twardy jeszcze. Zmian jest wiele. Pracę mam od stycznia, do tego czasu mu

Komentarze

Dodaj komentarz

  • brida napisał(a) komentarz datowany na 2008/06/05 09:11:48:

    Kobieto, znalazłam Twój komentarz na blogu zaboćka. Przybiegłam, żeby Ci powiedzieć, że tak nie musi być zawsze, bo los czasem sie uśmiecha.
    Moja babcia mówiła, że nie ma przypadków i, że każdy człowiek ma swoją drogę. Choćby sie nie wiem co robiło, lub nie robiło nic - trzeba iśc swoją drogą. Nikt, naprawdę nikt nie wie, co go spotka za kolejnym zakrętem. To, że jesteś chora, nie przesądza jednoznacznie o wszystkim. Nie odróżnia Ciebie aż tak bardzo od kogoś, kogo dziś przejedzie samochód, gdy bedzie wracał do domu - zdrowy.
    Życze Ci wielu pięknych chwil.

  • zabociek napisał(a) komentarz datowany na 2008/06/05 10:09:09:

    Jaką Ty masz szansę? Nie wiem. Czytając to co piszesz , wiem jednak, że masz szansę na to co powiedział były trener Agaty, pan Niemczyk - żyć fajnie. Odnoszę wrażenie, że tak żyjesz i niezależnie od tego, jak długo będzie trwać Twoje życie, jego nasycenie jest duże.
    Agata Mróz umarła i wielu walczących z podobną chorobą poczuło, jakby nagle woda zalała im płuca, a przecież zaraz tuż , obok niej, przy niej była, jest Pani Jaworska, której przeszczep szpiku uratował, lub , jak chcą inni, przedłużył życie. Na wiele lat.
    Wiele jest podobnych przypadków, sam znam kilka udanych kuracji, ale o nich się nie opowiada, bo jakaż to sensacja, że ktoś żyje? Życie , to taka banalna przypadłość w przyrodzie.
    Nawet ja (sorry za megalomanię) zapominam o nich, żyjących, bo to teraz tacy przeciętniacy - zwykłe byty, które rozpłynęły sie w szarości egzystencji.
    Ale chyba zacznę uważniej na tych ludzi spoglądać, bo mam nieodparte wrażenie, iż szarość ich życia jest jakby barwniejsza.
    Zatem, walcz , żyj, bo masz w tym wprawę.

  • ja-sama napisał(a) komentarz datowany na 2008/06/05 12:42:35:

    Chciałam tak zwyczajnie powiedzieć, że będzie dobrze.

  • dr_ewa999 napisał(a) komentarz datowany na 2008/06/05 16:33:02:

    ...i zwyciężysz.....:)))

  • hedonia napisał(a) komentarz datowany na 2008/06/08 09:45:08:

    Dziękuję Wam!!! Na codzień nie pamiętam, żyję, toczę swoje prywatne wojny... ot taki charakter... ale czasem dociera do mnie jak krucha jest codzienność...

  • brida napisał(a) komentarz datowany na 2008/06/16 03:23:13:

    Ta świadomośc kruchości powinna towarzyszyć każdemu, bo pomaga się czasem zatrzymać i przewartościować pewne cele. Niestety, wielu nie ma na to czasu, pędząc na złamanie karku, w przekonaniu o swojej nieśmiertelności. Niepokorni...

Dodaj komentarz