Hedonia, kraina przyjemności

Wpis

piątek, 05 marca 2010

SAJENS FIKSZYN

Eksperymenty to się podobno robi w ogródku doświadczalnym, ale teraz czuję się jak własny królik - i znęcam się!  Ciekawi mnie nawet ile mogę jeszcze wytrzymać...

Mam masę pracy takiej gratis dziś, efekty kiedyś, rzucam się jak głupia, ale nie mam wyjścia.

Za Niko nie tęsknię, to granitowo pewne, choć rozmowy z nim zastępują mi rozrywkę - rzadko rozmawiam, jak mnie złapie przypadkiem, bo notorycznie o nim zapominam. Jak już rozmawiamy to konstatuje z rozbawieniem, że rozjeżdżają nam się światy w coraz inne wymiary. Nie żal mi wcale. Jednego tylko mu zazdroszczę, braków finansowych, tej swobody i lekkości bez tego rodzaju zmartwień "odwiecznych". Dla mnie to zbyt egzotyczne dziś, trafiona-zatopiona z nagła poszłam na samo dno, za cienki lód był pode mną. Toteż teraz buduję fundamenty, jak górnik, jak desperat, coś na czym się zawsze oprę!

Właśnie się dowiedziałam, że leci do mnie prezent urodzinowy - już się boję znając jego wyczucie i głupie pomysły, cholerka!

Jedno jest nareszcie dobre, nie mogę spać i dzięki temu wydajność mi rośnie!

Ile wytrzymam? To dziwny konkurs jest...

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
hedonia
Czas publikacji:
piątek, 05 marca 2010 22:17

Polecane wpisy

  • DZIWOLĄG?

    Pare dni temu, ktoś mi uświadomił, że nigdy nie jadłam gofra. Zastanowiłam się porządnie i tych nigdy nie jedzonych rzeczy uzbierało się całkiem sporo. Pomijam

  • NOC ŚWIĘTOJAŃSKA

    Coś się zaczęlo zmieniać. Co ja piszę, nie coś, ale dużo, bez mała wszystko i to na lepsze! Czyżby nastawało siedem lat tłustych? Oby. Wyraźnie zaczęło się w no

  • SKRZYDŁA ANIELSKIE

    Wyrosły mi, co nie znaczy zmiany charakteru... a jeśli, to chyba zmienia mi w bardziej twardy jeszcze. Zmian jest wiele. Pracę mam od stycznia, do tego czasu mu