Hedonia, kraina przyjemności

Wpis

poniedziałek, 05 lipca 2010

NOC ŚWIĘTOJAŃSKA

Coś się zaczęlo zmieniać. Co ja piszę, nie coś, ale dużo, bez mała wszystko i to na lepsze! Czyżby nastawało siedem lat tłustych? Oby.

Wyraźnie zaczęło się w noc świętojańska, która miała być przy ognisku, a wylądowała przy rozpalonym kominku, bo ziąb na dworze zięmbił naprawdę. Za to była niezwykła rozmowa, a jej konsekwencje są równie niezwykłe.

Coraz więcej ustaleń na temat mojej pracy i choć jeszcze za wcześnie szaleć z radości, to otrzymana zaliczka jest realnym dowodem, że staje się coś ważnego. Zmiana jest na wage na wagę życia. Mojego życia.

Niko wrócił jeszcze bardziej mroczny, poczerniały, zacięty,  surowy. Na pytanie, po jaką cholerę przyjechał tu, nie odpowiedział.

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
hedonia
Czas publikacji:
poniedziałek, 05 lipca 2010 16:44

Polecane wpisy

  • FOTO-OBSESJA

    Dostałam obsesji na temat aparatu foto, na mózg mi sie rzuciło, zresztą to jedno z podstawowych narzędzi pracy. Kasy nie udaje się zdobyć i wreszcie odważyłam s

  • PSY ZAJĄCA ZJADŁY...

    Mam paskudny charakter, nie umiem o nic prosić, nie umiem sie przemóc by prosić o coś dla siebie samej. Wreszcie się zdecydowałam, z rezulatatem negatywnym, czu

  • KOCHAJĄC DESZCZ

    Siedzę dziś skulona i zrozpaczona. Aparat foto chyba padł ostatecznie, zabierając mi możliwość zarabiania. Sprzedaż w internecie ma swoje prawa i to jest jasne.