Hedonia, kraina przyjemności

Wpisy

  • wtorek, 19 sierpnia 2008
  • niedziela, 17 sierpnia 2008
    • Pean, tak ot

       

      Wszystko dlatego, że kiedyś wzorem były dla mnie skautowskie przykazania. Starsze, co tu kryć stare pokolenie przodków, rzutem na taśmę chciało urabiać małemu dziecku charakter, wpajać, nauczać, słowem kształtować. Nic z tego nie rozumiałam, zamykałam się w sobie i siedziałam wystraszona w kątku. Jakieś krople tego rodzinnego miodu beczkę zmąciły jednak i coś mi zostało, to:
      deser zostawia się na koniec.
      W ten sposób desery mnie omijają, bo wszak skąd mam wiedzieć, kiedy jest koniec?!
      Nikt się nie domyśli, że powyższe napisałam w hołdzie poniekąd dla Kogoś. Nie w takim hołdzie pruskim z klękaniem i publiką obsiadłą okoliczne drzewa, ale w hołdzie milczącym przysiadłym przy stoliku i chłonącym coś czego nie widać, ale co się czuje i można nożem kroić prawie? No, nie! Z nożem się nie będę do Niej rzucać! Jednak chcę, żeby wiedziała, że jest mrówka, która Ją uwielbia, kocha się pławić w Jej słowach i dzięki Niej czuje się wartościową jednostką, choć może trochę taką pozaspołeczną z natury.
      Dziękuję Ci Cudowna Literatko! Dziękuję, że jesteś.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      niedziela, 17 sierpnia 2008 00:43
  • piątek, 15 sierpnia 2008
    • Wir czasu

       

      Czas, jeszcze nigdy nie pędził tak jak teraz. 

      Zmiany, jeszcze nigdy nie było tak wiele jak teraz.

      Długo trwało, zanim mogliśmy, wczoraj spokojnie w miarę usiąść i porozmawiać, może trochę dziwnie, bo to był jego monolog, ale jednak. Było fantastyczne wino wypite na cześć pewnej Kruszynki urodzonej dzielnie przez  Wiedźmę w 7 Stopniu Zaszeregowania.  Wino zacne wielce.

      Potem już tylko milczałam myśląc o własnych sprawach. Nigdy nie przestanę być zawziętą egoistką...

      Dziś było w planach wyjechać z miasta, ale leje, leje ciepły deszcz. Moje plany kamienieją, wiążą się najnajlepszy cement.  

      PS. Sugestywny obrazek kłamie, a serduszko jest przeznaczone dla Maleństwa :D

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Wir czasu”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      piątek, 15 sierpnia 2008 13:30
  • niedziela, 03 sierpnia 2008
  • sobota, 02 sierpnia 2008
    • Zaćmienie mózgu

       

      Dziś metodą wstrząsu fizycznego odkryłam, że żyję od dawna w stanie zaćmienia mózgu, czyli w mrokach średniowiecza, jadąc na jednym biegu ledwo odchwaszczoną ścieżką. To widzenie, że dom, że drzewo... komórka, jądro, mitochondria... błądzenie we wnętrznościach.

      Niech sobie Gretkowska ma swoje opinie o facetach - wpółczuję i nie zazdroszczę - ale z ich ust padają czasem niewinne słówka, które otwierają oczy, wywalają wierzeje i ogólnie pokazują istoty dla nas niewidzialne. Po prostu inny punkt widzenia, sposób myślenia. Nie ma musu się z nimi zgadzać, ale obejrzenie wszystkiego z różnych poziomów percepcji daje w miarę pełny obraz. Dlatego lubię a nawet wręcz muszę z mężczyznami rozmawiać, czytać ich nie tylko...

      Niko, który plącze mi się po peryferiach dziś mi pomógł. Nagle, w ułamku sekundy zobaczyłam siebie pod postacią jakiegoś drobnego żuczka, który przedziera się przez dżunglę chwastów, kiedy obok biegnie wygodna estakada...wystarczy krok w bok.

      Teraz trzeba ten krok wykonać. 

      A jakby wzbić się w powietrze?!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      sobota, 02 sierpnia 2008 10:35