Hedonia, kraina przyjemności

Wpisy

  • poniedziałek, 29 października 2007
    • Obcięty?! Na autobusie?!

       

       

      Ot niby nic. Jedziemy dziś ze mną, rano jak czort, nastrój mam parszywy w czarną kratkę.

      On się nagle odzywa.

      - Zobacz, co on trzyma w ręku?

      Robię straszliwego zeza w prawo, równowlegle jedzie atobus, nic nie widzę.

      - Wygląda jak obcięty penis - kontynuuje Miko.

      Zaintrygował mnie; chciwa byłam nie tyle widoku, ile gdzie on to widzi i w dodatku coś takiego!

      - Na autobus patrz! - kieruje mój wzrok.

      Robię wytrzeszcz stulecia, ale autobus staje na przystanku, ja tez staję na pasie, nie szkodzi, przesadzam łeb przez Miko, wpycham przez szybę. O rany kota! Teraz rozumiem: obrazek na autobusie nieludzkich rozmiarów przedstawia jakiegoś balerona, po polsku bodybuildera, z czymś w ręku, no niech porosnę różowym pierzem, penis lub wibrator!

      Poganiana, żeby ruszyć odrywam się niechętnie, zdumiona i jeszcze zdążam zauważyć napisy: NALAZEK, bramy.

      Do reszty osłupiała wpadam w ramiona glin... kilka metrów od ruszającego wolno autobusu. Wyrywając drzwiczki rzucam się na policję domagając się od nich wyjaśmień. Zapanowała konsternacja, po jakiejś chwili kategorycznie każą mi sie oddalić. Miko chichocze, że zaszkodziłam glinom na rozum, bo złamałam dwa przepisy w ich oczach.

      Chyba zadzwonię do komunikacji miejskiej i zapytam, nawet jeśli będą zakłócenia w kursowaniu autobusów w całym mieście.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 października 2007 16:55
  • niedziela, 28 października 2007
    • Żeberko Ewy

       

       

      No i mam przyjemnie! Każdy ruch mi o tym przypomina! Żebro chyba mnie dziubie nawet w mózg!

      Lekarze mówią, żeby wyjąć - aż strach pomyśleć co ja mogę z tym zrobić! Zacinam się i nie pozwalam, zresztą chyba jest po troszku lepiej?  Uwiera mnie wszystko, cały świat! Męki Księzniczki na Ziarnku Grochu mam odpracowane już teraz!

      Co dalej... ano wóz się toczy, przed nami zakręt, aż mi dech zapiera, co będzie za nim...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      niedziela, 28 października 2007 15:21
  • czwartek, 25 października 2007
    • Osobność

       

       

      Kocham samotnośc, bez niej żyć nie mogę.  Trochę więcej niż doba i już odżyłam! W dodatku miła rozmowa wczoraj, która mi przypomniała o koniach! Te stworzenia zawsze czynią mnie lepszą, złe emocje spadają jak stary łach. Pora się zbierać w garść.

      Nikt nie będzie mną rządził, kompromisy to nie dla mnie! Zresztą nie muszę, nic nie muszę - stan kiedy czuję, że muszę doprowadza mnie do szaleństwa.

      Chwile osoboności to luksus, jedyny prawdziwy; sprawiają że wracam lepsza dla siebie i tym samym dla innych.

      Wylęgła się decyzja: wyjeżdżam, nowe miejsce, nowe wyzwanie dobrze mi zrobi. Od dawna marzę o podróżach, więc czas najwyższy!

      PS. W najgłupszy sposób jaki można sobie wyobrazić, złamałam sobie żebro! Ale nic, to - zrobię sobie z żebra coś lepszego niż Adam...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Osobność”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 października 2007 09:54
  • środa, 24 października 2007
  • wtorek, 23 października 2007
    • Agresywna świnia

       

       

      Nie, nie myślcie, że się wyrażam tak o kimś - to o mnie!

      Fakty z dziejszego poranka:

      - zniszczono owoc mojej ciężkiej, długiej, na ogół nocnej pracy, poszło w czorty!

      - mieliśmy dziś jechać do Krakowa a potem dalej, on się upił i beztrosko oznamił, że liczył na mnie jako na kierowcę, kiedy ja, przeraźliwie niewyspana, liczyłam na niego.

      - zadzwoniła, dopiero co, znajoma składając zamówienie na parę rzeczy i zdziwiła się, że drogo sobie liczę.

      To tylko dziś, na małej jeszcze przestrzeni dnia, a co dalej?!

      Dosyć!!! Będę wredną świnią, będę najlepsza na świecie dla siebie samej, bo na kogo mogę liczyć ZAWSZE?! Na siebie i tylko na siebie. O co zresztą nie mam żalu, ale wiele osób zachowuje się jak, że się człowiek nabiera na te nędzne imitacje...

      Moja ty kochana Hedonio!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Agresywna świnia”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 października 2007 09:47
  • niedziela, 21 października 2007
    • Wypijmy ku pamięci

       

       

      Szalona noc w towarzystwie Niemena i Grechuty. Szalone śpiewy i wino, dużo wina. Zadymiona piwnica,  stare "gemby" przyjaciół. Znowu razem choć na tę chwilę.

      - A pamiętasz, jak strzeliłaś mnie w ryja?

      - A Kasia się w tobie kochała idioto!

      - To ta kurwa go usidliła?! Niemożliwe!

      - Pamiętam, jak wyliście pod jego balkonem, a jego tam wcale nie było.

      - Kto ma fajki jeszcze? Tu już pusto? Kto wychlał moje???

      Niemena poznałam osobiście kiedyś, Grechuty nigdy nie lubiłam. Nie lubiłam tego smęcącego chłopaczka, tej pucołowatej amorkowatości, ale to już nie jego wina.

      Śpiewaliśmy, co piosenka to wspomienia, u każdego inne.

      Powrót jak dawniej, środkiem jezdni.

      Padał śnieg. Stary kumpel miażdżył mi dłoń w swojej.

      - Co ja z życiem zrobiłem, co ja zrobilem - jęczał i szlochał.

      Nagle podbiegł do niego nasz przyjaciel i zaczął go namiętnie okładać pocałunkami. Stałam jak słup. Śnieg wirował ze mną.

      - My wszyscy, my wszyscy - wrzeszczał ten od pocałunków - kurwa, co my wszyscy zrobiliśmy?!

      Śnieg palił mnie lodem na ustach gorących.

      No właśnie, co my zrobiliśmy z życiem...?

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Wypijmy ku pamięci ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 października 2007 20:12
  • sobota, 20 października 2007
    • Ani nie pisnę ?!

       

       

      Nie luuubię takich stanów:

      kiedy wściekle tęsknie, a obiekt daleko

      kiedy mam nastrój na czułość, może dziwne, ale wolę dzikie stany

      kiedy brak mi powodów do awantur

      kiedy cholerna nostalgia patrzy zza okna

      No, nic, przejdzie, zabieram się do męczenia gramatyki i idiomów, a Obiekt Pożądania jest w drodze.

      Dziś idę na koncert, zaduszki, trochę naszych kumpli odeszło, więc będziemy ich czcić, pośpiewamy, jak zawsze w ulubionym klubie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      sobota, 20 października 2007 14:20
  • czwartek, 18 października 2007
    • Całuję gdzieś!

       

       

      Czasem... no czasem potrzebuję ciebie, tak ciepłego, czułego.  Tylko ty mi dajesz tak niezwykłe poczucie wolności i bezpieczeństwa, tylko pozwalasz mi być dzieckiem rozpieszczanym bezgranicznie.

      Ty moje wybryki przyjmujesz z aprobatą, moje błędy umiesz tłumaczyć, śmiejesz się z moich obaw i je oswajasz. Ty umiesz opanować moje dzikie emocje, uśpić mnie kiedy spać nie mogę.

      Dajesz mi pełne ręce radości, dajesz szanse skakania przez kałuże i ścigania się z wiatrem i dzielenia krzykiem radości z całym światem!

      Tylko, że ty o tym nie wiesz, bo ja milczę. Ale teraz przytul mnie mocno, tego potrzebuję, teraz, już.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 października 2007 20:45
  • poniedziałek, 15 października 2007
    • Kuper zakręcony!

       

       

      To miała być szybka, przyjemna podróż. Ha! Kto się spodziewał TAKIEJ przyjemności?!

      Pożyczyłam trucka, bo musiałam zabrać coś z gabarytami. No i zaczęło się! Już w mieście czułam, że mam krzywy kuper, zaczęłam nerwowo zerkać w lusterko, czy wszyscy to widzą, czy za mną sunie kolumna i pokazują sobie palcami???

      Patrzcie ona na zakrzywiony kuper!

      Patrzcie na kuper!

      Szlag mnie trafiał!!! Zjechałam na stację, wczołgałam się pod - nic nie bylo widać, a był krzywy, ja czułam jak nim wywijam!!! Zaczepiona obsługa czym prędzej oddaliła się - konać na zapleczu??

      Jechałam więc dalej.

      W drodze powrotnej ocalił mnie własnoręcznie św.Nepomucen, przed którym wcześniej kucałam, ale to już zupełnie inna historia... koło odpadło koło wody dużej, więc ktoś musiał idiotką się zaopiekować... I niech mi ktoś powie, że święci nie mają poczucia humoru!

      A ten drań, który mi pożyczył niesprawne auto, popamięta!!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Kuper zakręcony!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 października 2007 10:04
  • wtorek, 09 października 2007
    • Złap mnie, cwaniaku!

       

       

      Pracuję tak intensywnie i płodnie, że mam w nooosie wszystko inne, nawet podrywkę, do której nam namietność ogromną - no uściślimy - do niego mam namiętność. A on chyba myśli o większej mojej inicjatywie? No to mu tylko myśli zostaną! Wszak namiętność (moja) może zmienić kierunek? Wysilać się dla faceta?! Jeszcze czego! Mogę zerknąć zalotnie przez ramię, no owszem, ale nic ponadto!

      Praca wreszcie mi daje satystakcję nie tylko artystyczną ale zaczynam odczuwać skutki tej harówki na koncie - dokładnie będę wkrótce, nam nadzieję! To latach postu! Po latach życia poniżej krawędzi! Po wielkach głupkowatego stwarzania pozorów! Nie dam sobie zabrać tej drogi! I nie będę już cicho! NIE BĘDĘ CICHOOOO!!!!

      Byłabym szczęśliwa dowiadując się, że moja głupota ma granice, ale jeśli nadal nie ma, cóż...

      Tymczasem, łamiąc sobie karkołomnie oko - zerkam.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Złap mnie, cwaniaku!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 października 2007 09:02