Hedonia, kraina przyjemności

Wpisy

  • niedziela, 04 października 2009
    • TECHNOLOGIA ŻYCIA

      Ostanio przeszedł huragan w postaci pospiesznej podróży do Mediolanu. Rzecz jasna, żeby nie bilety, nie poleciałabym. Skutki tej wyprawy szaleją po mnie cały czas, na ten powstały wówczas wir nie mam wpływu i zbliża się konieczność pogadania z kimś rozsądnym. Lubię słuchać rad, bo pokazują inne punkty widzenia, zewnetrzne,  mi niedostępne.
      Nadzieja pika jakaś, ale nadal szukam pracy tutaj i na starcie jestem uziemiona, bo portfolio muszę tworzyć od podstaw, zemściło się na mnie bycie cieniem beztalenci. No, cóż bezbłędna nie jestem, ale to mnie upewnia, żem człowiek - jeszcze...

      Z tego wszystkiego zapomniałam o Niko i jak się objawia telefonicznie, lekko mnie przytyka, tak z punktu nie wiem skąd znam głos. Cieszę się, bo podstępnie oddałam mu jego kartę kredytow; zrobiło się okropnie finansowo u mnie, ale ulga, że nie wiszę na nim, że zerwałam taką zależność jest duża. Chociaż uczciwie muszę powiedzieć, że teraz mam pełny survival i lęk, że nie zapłacę rachunków mnie dusi.

      Ten samolubny potwór, czyli JA,  przeszkadza mi jak może w rozwoju nowego romansu. Czy już powinnam się leczyć z lęku przed związkiem? Przed jakąkolwiek uczuciową zależnością? I przed nawet śladem przynależności do kogoś?!

      ***

      To jest coś czego nie uczą w szkołach i rzadko w rodzinie: technologia życia. Nauki seksualne nie mają tu nic do roboty, bo chodzi o dalszy ciąg - o życie potoczne, codzienne inaczej. O to jak poznawać siebie samego? Jak na siebie wpływać i jak sobą kierować? Jak tworzyć życiowy biznes plan i jak go zmieniać na kolejne dekady? Jak robić bilans? A nade wszystko, jak być tego świadomym od najmłodszych (w granicach rozsądku, bo dzieciństwo musi być !) lat.
      Taka technologia ma dać produkt: zupełnie inny niż wszystkie, bo niegotowy, podlegający ciągłym zmianom i ewolucji, ale ciągle z wizją na przyszłość. Niemożliwe?

       

      To wszystko przyszło mi na myśl przy rajzbrecie na którym z mozołem pewnym tworzę założenia technologiczne nowego produktu, dość nieżywego z natury...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „TECHNOLOGIA ŻYCIA”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      niedziela, 04 października 2009 11:02