Hedonia, kraina przyjemności

Modnie myśleć

  • niedziela, 05 lipca 2009
    • LETNI SEKS

      Nie, nie mam na myśli seksu nijakiego, ale seks w porze letniej. Tu są sprzeczne całkiem opinie.

      Naukowo, to pora wręcz rozwiązła, owocująca niechcianymi na ogół ciążami, pora nieskrępowanej golizny i niezliczonych pokus wylegujących się nago na plażach.

      Prywatnie, utyskiwanie, że takie upały, że nic się nie chce...

      Spacer przez rozprażone gorącem miasto naprawdę napełnia obrzydzeniem. Nie cierpię na przerost estetyki, mam wiele wyrozumienia dla ludzi, ale mam wrażenie, że zbyt wiele ludzi ubiera się zupełnie tak jak estradowe gwiazdy, bez baczenia na okoliczności, wygląd, wiek własny!

      Litości! Rozbieranie się wcale nie pomaga, jest wręcz przeciwnie! W krajach tropikalnych ludzie są ubrani. My mamy do dyspozycji coś tak niezwykłego w prostocie swojej jak len - wchłania on masę wilgoci, pozostając suchy, takie miłe wrażenie.

      Nie mam zamiaru wołać na puszczy, naprawiać społeczeństwa, więc tutaj tylko opisuję swoje męczarnie. Kto lubi mieć podetkniete pod nos spocone plecy, np w sklepie? Kto lubi oglądać obwiędnięte biusty i ramiona osób starszych? Oczywiście to jest naturalny objaw starzenia się,  ale dlaczego wystawiany tak okrutnie na widok publiczny, w mieście?!

      Rozumiem rozluźnienie kanonów estetycznych, ale nie rozumiem umyślnego oszpecania się i przez osobników płci obojga. Dotyczy to i młodych , i średnich, i starszych.  Dziwi, bo lato jest łaskawe odzieżowo, łatwo się ubrać, wykombinować zestawy na zmianę, nawet eksperymentować. Tymczasem... Nie mam zamiaru wyśmiewać ludzi, że mają nogi, tyłki, włosy itp, bo nikt prawie nie jest doskonały. Jednak, proszę państwa, nie szpećmy się, to nie usłyszymy za plecami złośliwych chichotów.

      Wracając do seksu, to temperatura nie ma znaczenia. Lubię faceta w sandałach, lubię bose zadbane stopy, odrobinę nagiego torsu w rozpiętej koszuli. W warunkach terenowych lubię jego w szortach, byle nie takich półdługich, w których każdy wygląda idiotycznie.  Do kompletu plener, możliwie bezludny, lekki wiaterek, pełne słońce, pełno erotogenów w powietrzu.. Mmm...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      niedziela, 05 lipca 2009 17:42
  • niedziela, 03 maja 2009
    • Personal Shopper?

       

      Dziś wyszperałam artykuł na temat PERSONAL SHOPPERA, kims takim bywam ale ... jest duża różnica w podejściu. Nie szukam z klientami (bo nie tylko dziewczyny!) luksusu, ale rzeczy dobrej jakości i pasujące do sylwetki i stylu osoby. Czasem pomagam zmienić styl, czasem nawet radykalnie. Moim klientom chodzi głównie o to, by pieniądze zaoszczędzić, wydając z sensem na dobrą jakość.

      Jakość... wizytując podczas takiego rajdu polskie sklepy, w tym  tak zwane sieciówki, muszę powiedzieć, że jest to raczej jakości brak.  Materiały obliczone na dwa prania, niestarannie uszyte też się zdarzają. Plus niespółmiernie wysokie ceny. Firmy z wyższej półki w zasadzie mają lepsze tkaniny, za to za często kroje pozostawiają coś do życzenia. Przez lata szanowni producenci nie zauważyli, że kobiety są przeważnie grubsze w biodrach, niż wskazują na to metki? jeśli pasuje żakiet, to spódnica/spodnie na ogół już nie. Rzadko zdarza się propozycja kupienia dolnej częsci garderoby z innego kompletu, to samo ze strojami plażowymi.

      Czy korzystanie z takiej usługi ma sens? Jeśli ktoś chce zaoszczędzić rozczarowań (choć może zdarzyć i tak, że piękna z pozoru bluzka zamieni się w szmatę po praniu), a w szafie kilku rzeczy, których nie ma z czym zestawić, to sens jest. Także oczywiście oszczędza się czas. Przy decyzji o zmianie stylu, efekt z reguły jest duży, czasem nawet wstrząsający na potężny plus.

      Są osoby, z którymi lubię się wybierać na zakupy, za tydzień będzie szczególna wyprawa: moja znajoma uparła ubrać się na bazarze...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      hedonia
      Czas publikacji:
      niedziela, 03 maja 2009 15:47